Praska jesień – DESIGNBLOK 05
Magdalena Janošová Sprawka
W rożnych miejscach Pragi przygotowano wystawy, prezentacje, dyskusje, wykłady i inne imprezy. Galerie oferowały zniżki na kupno dizajnerskich przedmiotów. Tegoroczny program koncentrował się głównie na prezentacji i konfrontacji młodego wzornictwa z krajów regionu środkowoeuropejskiego. Historia DESIGNBLOK sięga roku 1999. Wtedy w pierwszej edycji pokazano tylko 14 obiektów. Przez te lata impreza nieustannie się rozrasta, świadczy o tym chociażby fakt, że w tym roku w praskim wydarzeniu wzięło udział ponad 100 firm, pracowni i galerii.




Największą atrakcją miała być, podobnie jak w poprzednich latach, wystawa w SUPERSTUDIO DESIGNBLOKU na praskim Karlinie. Dużym rozczarowaniem był fakt, że tegoroczna wystawa po raz pierwszy miała płatne wejściówki. Niestety w porównaniu do ubiegłorocznych ekspozycji ta wypadła marnie. Opuszczając SUPERSTUDIO miało się poczucie niedosytu. Wystawa prezentowała największy przegląd czeskich studio projektowych, takich jak Olgoj Chorchoj, FaktUmDesign (które ratowały poziom wystawy) oraz samodzielnych projektantów Mikoška Petra czy Piršča Daniela. Pokazano również prace początkujących projektantów i studentów. Warto również wspomnieć o obecności na wystawie polskich projektantów z Puff-Buff Design.
Największe wrażenie jednak robiła wystawa Pure Austrian Design, czyli to co najlepsze we współczesnym austriackim projektowaniu. Trzeba przyznać, że był to pokaz odkrywczy a spowicie go mocnymi rytmami down-tempo stanowiło kontrast do odbywającej się obok wystawy biżuterii, którą równie dobrze można kupić na praskim moście Karola.






e-mail | www
rzeczywiscie, niente nuovo. za zdjeciowkach same stare projekty sedziwych masterow (puff buff - sorry:). nowych nie bylo? podpisow brak! przepraszam ze sie czepiam, ale ta lampa patricii urquioli juz mi sie przejadla, choc piekna. szkoda, bo czesi maja wlasnych fajniackich projektancikow, np tai-one design
e-mail | www
nie przepraszaj kogos za nazwanie go 'masterem'! no co ty
:)
tai-one po pierwszym milym rzucie oka, okazali sie dla mnie dosyc plytcy
ze czeskiemu designblockowi daleko do innych imprez dizajnerskich, powod jest prosty - procz konsekwencji 50 lat gospodarki planowej blabla - skala imprez komercyjnych, a wiec sponsorujacych te niekomercyjne, w pradze jest mniejsza niz w londynie, mediolanie czy frankfurcie (100% design, salone itp)
wogle slyszalam ze dizajnblok zainicjowal facet, ktory ma firme sprzedajaca dizajnerskie meble w pradze - wydaje tez pismo blok i ogolnie jest swietny - ale sam nie daje rady
producenci pokazuja niestety swoja starsza ekspozycje, a nie najnowsze prototypy w nowiutkim showroomie, jak w mediolanie
takze to sa takie finansowo-prestizowe zapetlenia
tak mi sie wydaje. moim zdaniem lepsze to niz nic (w polsce)
wlaciwie przestaje to miec znaczenie skoro bilet i do londynu i do pragi kosztuje 500 PLN ... sama nie wiem
e-mail | www
faktycznie, tai-one to zly przyklad, ale skad mam brac fajne przyklady skoro prasa skupia sie na starych prykach? i dlaczego warszawa-krakow-poznan-wroclaw nie maja swojego dizajn-fest?
dlaczego??? chyba sie zbecze ze smutku
Dodaj komentarz...