100% Design – pełno dizajnu w Londynie
Łukasz Kasprowicz
Wystawy zgromadziły w tym roku ogromną widownię, a „100% Design” stał się niewątpliwie głównym wydarzeniem września. Wzięło w nim udział przeszło 450 wystawców, to więcej niż kiedykolwiek wcześniej, jak informowali organizatorzy, a w ciągu czterech dni jej trwania liczba odwiedzających sięgnęła dziesiątek tysięcy osób.
Główną część widowni stanowili projektanci, architekci oraz graficy, nie zabrakło deweloperów, a także producentów i sprzedawców chcących podpatrzeć najnowsze trendy lub wyłowić świeże talenty na rynku projektowym. Wystawa oblegana była przez dziennikarzy, nie tylko lokalnych, ale również tych z dalszych zakątków świata – Rosji, USA, Indii czy RPA. W centrum wystawowym na Earls Court dopisała też frekfencja wśród tych, którzy przybyli tu z amatorskiego zamiłowania do dizajnu bądź też z czystej ciekawości. Czasem była to po prostu miłość do gadżetów… Wśród wystawiających dominowali rzecz jasna Brytyjczycy, choć swe pomysły prezentować mógł każdy.
Różnorodność pomysłów przyprawić mogła o zawrót głowy, także ilość oraz krzykliwość niektórych projektów. Na „100% Design” prezentowano rzeczy proste czy wręcz banalne, jak choćby nadruki na ceramicznych płytkach ściennych poprzez zegary i meble aż po bardziej złożone projekty całych wnętrz.
Dominowało światło. Podobnie jak w poprzednich latach projektanci największą uwagę poświęcili oświetleniu. Świeciły nie tylko lampy, we wzornictwie których prześcigał się niemal każdy, iluminowały wanny, meble, a nawet ściany we wszystkich możliwych kolorach i o wszelkim natężeniu.

Wśród użytych materiałów zdecydowany prym wiodły tworzywa syntetyczne, mające już od dawna bardzo szerokie zastosowanie nie tylko w dizajnie, choć tu, jak widać, cieszą sie szczególnym uwielbieniem twórców. Nie brakowało pomysłów chwytliwych i ujmujących prostotą czy elegancją.
Nieoficjalną ikoną wystawy „100% Design” w tym roku stał się projekt łazienki ‘EBB’ grupy TRETZO z Belfastu. Jej pomysł i funkcja zawarte zostały w swobodnych liniach wstęgi, sprytnie wijącej się wzdłuż ścian. Linearność ‘EBBA’ podkreślają tafle szkła, będące frontem umywalki i wanny. Sam materiał użyty do uformowania wstęgi kryje się pod technicznie brzmiącą nazwą LG HI-MASC® i jest miksturą akrylu i torzyw naturalnych dającą łatwość obróbki termicznej. Projektanci z Irlandii Północnej bardzo dumnie wypowiadali się o swej łazience i trudno im się dziwić, jakoże projekt odniósł jak do tej pory duży sukces, a na samej wystawie wokół stoiska gromadziły się nieustannie tłumy zwiedzających. Po tym jak ‘EBB’ prezentuje się na zdjęciach, dostępnych od jakiegoś czasu na stronie internetowej można się jednak nieco rozczarować patrząc na projekt już „na żywo”. Elegancja łazienki pryska niespodziewanie, gdy akrylowa powierznia lśniąc do bólu tworzy bardzo intensywne refleksy, co podkreśla jej „plastikowy” charakter (efekt być może zamierzony przez autorów). Po zetknięciu z nią okazuje się natomiast nieprzyzwoicie ciepła, zwłaszcza w świetle halogenów. Cóż, możliwe, że to tylko kwestia zmiany nawyków i, że niekoniecznie to, co w łazience, musi zawsze zionąć chłodem. Ważne, iż, jak zapewnił mnie jeden z projektantów, korzystanie z wanny to prawdziwa frajda.
Firma ITEM proponowała kilka projektów oświetlenia. Do śnieżnobiałych lamp o miękkich, organicznych kształtach projektanci zastosowali jeden z najbardziej tradycyjnych materiałów używanych we wzornictwie – chińskiej porcelany. Matowe powierznie nie nasuwają natychmiastowych z nią skojarzeń, a jednak po bliższym przyglądnięciu się okazauje się, że to porcelana. Jak poinformował mnie wystawca dostępne są również poliestrowe wersje lamp, które cieszą się większym powodzeniem niż ich porcelanowe siostry, główne ze względów bezpieczeństwa. Tematu ceny nie poruszyliśmy...
fot. Łukasz Kasprowicz





e-mail | www
2 wnioski- obecny świat jedzie na wozie zaprzężonym w informację i dizajn. Czy te 2 ogiery kiedyś padną? Dokąd galopują? I jeszcze pewne skojarzenia z proroczym dla mnie filmem "Brazil" Terry Gilliama z zamierzchłego 1985 roku
e-mail | www
no własnie, DWA OGIERY, haha, jakie to prawdziwe w dizajnie! jesli padną, to bezpotomnie
z bardziej lightowej beczki, ale na temat (choc nie na temat): szukalismy dzis na korekcie jakiejs kobiety-ikony dizajnu. potrzebne do klauzurowego projektu. nie znalezlismy - takiego formatu co starck, lovegrove, wanders - ze mowisz i masz - takiej nie ma
jest nadzieja dla mnie :)))
e-mail | www
mam tu swoj typ na babska ikone designu: Andree Putman.
e-mail | www
malgwes...
A gdzie można luknąć na coś autorstwa przyszłej ikona dizajnu płci żeńskiej? (wzystko po to by być na czasie, lub nawet przed)... ;)
e-mail | www
>>esha. w koncu z moim prowadzacym uznalismy ze hella jongerius (www.jongeriuslab.com) podejdzie. a moje ... pffff. under construction, no wiesz :((
e-mail | www
hi girls! nice You mentioned Hella's website!
sciskam, a dutch designer in Poland!
Co bedzie po kwiaciuski w design... czuje teraz silny
wiatr z strony holandii tutaj...
e-mail | www
a moje marzenie, to zeby Holand poczula kiedys wiatr z Poland. chyba moge pomarzyc, co nie?
e-mail | www
Lampy Sharon Marston są niesamowite! Śledzę je od lat i ciągle mi się podobają - zjawiskowe i bardzo "podmorskie" w klimacie. Te pokazane na targach w Londynie też super!
e-mail | www
April Greiman, jak najbardziej kobieta, a tym bardziej ikona.
Dodaj komentarz...