Pee-Pee
Michał Drożdż
Projekt ten, dający adeptom dizajnu możliwość kontaktu z producentem ceramiki firmą Duravit, zaowocował kilkoma ciekawymi rozwiązaniami. Zadanie nazwano Pee – Pee, w nieco infantylny sposób odnosząc się do czynności oddawania moczu. Infantylizm był jednak zamierzony gdyż studenci musieli przeanalizować tę zdawałoby się oczywistą czynność wyzbywając się dotychczasowych skojarzeń.





Jednym z interesujących projektów jest „unipi”. Yvonne Fehling i Anna Schreier skupiły się w nim na uniwersalnym „pisuarze”, któremu nadały dość elegancką (jak na ten rodzaj przedmiotu) i nowoczesną formę. Z kolei najwięcej emocji wzbudza koncepcja „Pee – tree”, którą opracowała Joa Herrenknecht. Pomysł sikania pod drzewem niczym odkrywczym nie jest, ale już umieszczenie drzewa w publicznej toalecie wywołuje lekką wesołość. Podobny sposób myślenia, lokujący w toalecie obiekt teoretycznie tam nie pasujący, zaprezentował Vincent Boureau tworząc swoje „Pissohr” czyli w wolnym tłumaczeniu „ucho do sikania”.


Jedyna idea dla mnie całkowicie niezrozumiała to „Heimscheisser”. Dlaczego tą nową koncepcję klozetu tureckiego, Kilian Schindler i Nikoletta Ververidou nazwały „domowym” ewentualnie „swojskim sraczem”? Wyjaśnienia autorek na stronie internetowej projektu mi osobiście nie wystarczają.


Oczywiście wszystkie powstałe projekty poza wymyślnymi nazwami i nowatorską formą mają wiele walorów funkcjonalnych, co w połączeniu z oprawą graficzną prezentacji nawiązującą do rysunków na ścianach toalet powoduje, że warto zobaczyć jak na klozet patrzą młodzi Niemcy.





e-mail | www
...mamo! ...chce siku
e-mail | www
Pi pi Lansztrung
e-mail | www
beton :)
Dodaj komentarz...