Projektowanie z pasją – rozmowa z Anabellą Salem
Katarzyna Matul
W 1992 roku wraz z Gabrielem Mateu założyliście grupę „El Fantasma de Heredia”, co w tłumaczeniu na polski oznacza „Duch Heredii”. Czy mogłabyś wytłumaczyć skąd wzięła się ta nazwa?
Kiedy wyjaśnię ci okoliczności powstania grupy, jasny stanie się sens nazwy. W 1992 roku Gabriel i ja prowadziliśmy zajęcia z projektowania graficznego na wydziale Grafiki Uniwersytetu w Buenos Aires. Zdaliśmy sobie wtedy sprawę jak wiele jest ważnych zagadnień, które wymagają dyskusji i dodatkowych spotkań, a których nie mieliśmy czasu poruszać w trakcie zajęć ze studentami. Na Uniwersytecie w Buenos Aires, na jednym roku wydziału Grafiki studiuje 200 studentów, na całym wydziale – 5000. Zaproponowaliśmy wiec dziesięciu najlepszym studentom z Uniwersytetu oraz z innych prywatnych szkół, w których uczył Gabriel, stworzenie grupy, której celem byłaby przede wszystkim edukacja, pogłębione studia. Ja i Gabriel byliśmy inicjatorami powstania grupy, ale nie chcieliśmy, żeby jej struktura była oparta na zasadzie mistrz – uczeń.
Naszym celem nie były działania praktyczne, lecz czysto teoretyczne rozważania, przemyślenia, samodoskonalenie się. Nie mieliśmy pieniędzy, a potrzebowaliśmy jakiegoś miejsca, gdzie moglibyśmy się spotykać. Mój przyjaciel, który jest malarzem, zaoferował nam swoje atelier, które znajdowało się przy ulicy Heredia. Wielokrotnie mieliśmy się tam spotkać, ale ostatecznie nigdy do tego nie doszło. W końcu wynajęliśmy inne atelier, ale od tego czasu duch Heredii pozostał przy nas.


Celem powstania eksperymentalnej grupy było znalezienie alternatywnego podejścia do komunikacji wizualnej. Czy mogłabyś powiedzieć o tym coś więcej?
Przedmiotem naszych spotkań było zastanowienie się nad tym, co chcemy uczynić z naszym życiem jako graficy. Gabriel i ja pragnęliśmy poświęcić naszą wiedzę zagadnieniom z dziedzin kulturalnej, społecznej i politycznej. Nie chcieliśmy pracować w reklamie. Ale, żeby to osiągnąć, potrzebne są dodatkowe studia, refleksja, również nad tym, jak sprawić, żeby stało się to możliwe w kapitalistycznym świecie. Chcieliśmy uciec od komercyjnego stylu życia, który polega na tym, że pracujesz od 9 do 17 w biurze, masz pracę, której nienawidzisz, a dopiero w wolnym czasie robisz to, co lubisz. My stwierdziliśmy, że chcemy poświęcać cały czas na pracę nad tym, co uważamy za ważne.
Po około półtora roku zdecydowaliśmy, że już najwyższy czas przekształcić „El Fantasma de Heredia” w profesjonalne studio graficzne. Oczywiście nie wszyscy studenci chcieli się zaangażować w taką działalność. Zostaliśmy więc we czwórkę: ja, Gabriel i dwóch studentów. Czas mijał i ci dwaj studenci również postanowili się odłączyć, bo mieli inne sprawy, ale również dlatego, że nasza praca była naprawdę bardzo ciężka.
![]() |
![]() |
| Brak komentarzy. Bądź pierwszy. |






