2007 04-05
 
 
 

Auroville: miasto idealne – miasto niewidzialne
Tomasz Fiszer

Koncepcje miasta idealnego, tworzone na przestrzeni wieków przez myślicieli, filozofów i architektów, zazwyczaj nie ograniczały się do wizji fizycznego kształtu struktury miejskiej, ale obejmowały społeczny projekt wspólnoty mieszkańców. Regularny symetryczny i doskonały w swojej geometrii plan miasta znajdował odzwierciedlenie w uporządkowanej i kontrolowanej strukturze społecznej. Projektanci nowego, idealnego świata podporządkowywali jednostkę społeczności, stawiając jej wysokie wymagania, a nierzadko projektując wręcz ‘nowego człowieka’, ‘zdolnego’ zasiedlić idealne miasto i zrealizować idealną rzeczywistość. Powstała na początku lat ’60 XX wieku wizja Mirry Richard- duchowej matki ruchu mistycznego, zapoczątkowanego w południowych Indiach przez filozofa i mistrza jogi Sri Aurobindo, nie była tutaj wyjątkiem.

Działająca wraz z mistrzem w mieście Pondicherry (Tamilnadu) Matka (The Mother) stworzyła koncepcję miasta przyszłości- Auroville, stanowiącego naturalne środowisko wyznawców Sri Aurobindo, dążących - między innymi poprzez uprawianie ‘integralnej jogi’- do osiągnięcia stanu wyższej świadomości. Idealne miasto miało łączyć umiejętność doskonalenia organizacji społecznej, jaką Mirra Richard przypisywała kulturze europejskiej, z dążeniem do wewnętrznej doskonałości jednostki, właściwym kulturze Indii. Jak zapisano w ‘Karcie Auroville’, miasto to nie miało należeć do konkretnej osoby lub grupy osób, ale do ludzkości jako całości i było pomyślane jako miejsce nieustającej edukacji i ciągłego postępu oraz duchowego poszukiwania żywego wcielenia ‘ludzkiej jedności’ (human unity). Realizacją jego uniwersalizmu była harmonia współistnienia ludzi żyjących ponad kategoriami narodowymi, politycznymi i wyznaniowymi. Twórczyni wizji duży nacisk kładła na znaczenie samorealizacji jednostki dla pomyślności zbiorowości, co miało w praktyce przełożyć się na możliwość swobodnego wyboru lokalizacji i rodzaju aktywności zawodowej, jaką każdy z mieszkańców Auroville miał podjąć. Pracę, Matka, rozumiała za doskonały sposób autoekspresji i służby zbiorowości jednocześnie.

model Auroville; autorzy: arch. arch. Roger Anger, Pierre Braslawski, Mario Heymann

Nowy świat nowego uduchowionego człowieka, jakiego symbolem miało stać się Auroville, znalazł swoje projektowe odzwierciedlenie w drugiej połowie lat ’60, kiedy pracujący w Paryżu francuski architekt Roger Anger, wraz z Pierre’m Braslawski i Mario Heymannem, zgodnie ze wskazówkami Mirry Richard, opracowali plan i trójwymiarowy model miasta. Wpisana w plan koła zabudowa Auroville została ukształtowana w formie przypominającej galaktykę, co według Matki, odzwierciedlać miało dynamiczny charakter osady podzielonej przez Mirrę Richard na cztery strefy o różnej intensywności zabudowy: Mieszkaniową, Międzynarodową, Kultury i Przemysłową. Strefy oddzielać miały pasy parków. W centrum miejskiej galaktyki, na wyspie zlokalizowanej pośrodku sztucznego stawu, znaleźć się miały najważniejsze symbole Auroville: kulisty budynek służący medytacji (Matrimandir), baobab i rozległy plac z urną, przechowującą ziemię pochodzącą z krajów rodzinnych mieszkańców. Komunikacja ( jedynie piesza i rowerowa!) w tym planowanym na 50 000 osób mieście, miała odbywać się po dwóch (!) koncentrycznych bulwarach. Pierwszy z nich stanowił granicę Auroville, a wzdłuż drugiego, usytuowanego w pobliżu centrum, zlokalizowane miały być ważne dla poszczególnych stref budowle. System drugorzędnych ulic i ścieżek łączących obwodnice stanowił uzupełnienie układu komunikacji.

schemat Auroville, M- strefa międzynarodowa, m- strefa mieszkaniowa, K- strefa kultury, P- strefa przemysłowa; autorzy: arch. arch. Roger Anger, Pierre Braslawski, Mario Heymann

Projekt Auroville był ekstrawaganckim rezultatem połączenia idei rozwoju duchowego, zapoczątkowanej przez Sri Aurubindo, z koncepcją planowania urbanistycznego o modernistycznym rodowodzie, bazującą na założeniach Karty Ateńskiej. Trudno mówić o potencjalnych problemach funkcjonalnych zaproponowanej przez Rogera Anger struktury miejskiej, ponieważ jego propozycja miała charakter szkicowy i na długie lata pozostała jedynie rzeźbiarską wizją i urbanistyczną impresją. Plan miejskiej galaktyki, podporządkowany zaleceniom samej Matki, nie podejmował problematyki klimatu, topografii i osiedli wiejskich, istniejących uprzednio w rejonie wybranym na lokalizację Auroville. Hermetyczna wizja miasta pozbawionego zamożnego promotora, wykluczająca finansową motywację w jego rozwoju i, wreszcie, przyciągająca osadników o antymerkantylnym podejściu do życia, sprawiła, że liczba mieszkańców dzisiejszego Auroville nie przekracza 2000.

Matrimandir; autor: arch. Roger Anger

Ukończony w latach 70’ centralny Matrimandir, na terenie przewidzianym dla 50 000 osób, otaczają rozrzucone luźno mieszkalne enklawy, pojedyncze domy oraz liczne budynki publiczne: pawilony wystawowe, szkoły, obiekty rady miasta i centrum informacji dla zwiedzających, których duża część została zlokalizowana spontanicznie wobec braku (do 2001r.) szczegółowego planu zagospodarowania. Poszczególne budynki i ich zespoły łączą polne drogi i ścieżki, przecinające pokrywający te tereny las. Ambitny projekt edukacyjny, przewidujący powstanie tutaj ośrodka akademickiego, jest stopniowo realizowany, a osada gości co roku dużą grupę ‘praktykantów’ i wolontariuszy z całego świata. Odkrywanie architektury Auroville to długi spacer leśnymi drogami i wypatrywanie budynków ukrytych w zielonej gęstwinie.

drukuj o autorze podaj dalej komentuj

Get macromedia Flash Player



czytaj również
->Londyn Fiszera (II): Landmark we wschodnim Londynie
->W spirali percepcji
->Funkcjonalny luksus – willa Sonneveld
->Londyn Fiszera (IV): Koolhaasa oświaty kaganek
->Jože Plečnik – architekt i wizjoner
->„Nie możesz nie znać historii!*” czyli historia Philipa Johnsona (1906-2005)




komentuj
Halina
e-mail | www
2007-10-13 19:03:26

Od kiedy dowiedzialam sie o tym miescie,zapalalam checia zamieszkania tam.Aurobndo byl moim pierwszym guru.Marzenia sie spelniaja - odwiedzilam miasto  moich marzen.Ale nie chce tam mieszkac!Od czasu pobytu tam zastanawiam sie - czegos tam brakuje - zycia?ducha?energii ?- chyba wszystkiego razem wzietego.A szkoda!Taka piekna utopia... 

Dodaj komentarz...